W życiu codziennym z każdej strony czyhają na nas przeróżne niebezpieczeństwa. Tym bardziej może się to przytrafić sportowcowi, który jest bardziej narażony. Wiadomo, że każdy sportowiec robi mnóstwo rzeczy, nawet tych zupełnie niewykonalnych dla zwykłego człowieka.
Zdarza się, że biega przez cały dzień, skacze wzwyż bądź nawet porusza się przez cały czas na trudnej powierzchni ( np. lód, woda itp. ). Przypadki kontuzji są naprawdę różnorakie. Poczynając od skręcenia kostki poprzez złamania, zwichnięcia kończyn, bóle kręgosłupa, urazy głowy czy szyi nawet po naderwania mięśnia czy utratę przytomności. Każdy taki uraz niesie ze sobą poważne skutki. Konsekwencje takich zdarzeń są niejednokrotnie bardzo poważnie. Ale cóż „ kto nie ryzykuje, ten nic nie ma”.
To hasło przyświeca sportowcom. Nawet w „ drewnianym kościele może spaść cegła na głowę” … Nie należy się poddawać. Nikt nie jest przecież skazany na porażkę. Trzeba ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć a wygrana i wielkie szczęście może być w zasięgu ręki. Podobno „ czas leczy rany”. Na każdą sytuację jest ratunek. Na zawodach, olimpiadach czy chociażby zwykłych ćwiczeniach zawsze czuwa nad sportowcami lekarz.